Warto wypuszczać !



Zasada "Złów i Wypuść" czyli na matę i do wody!
Temat znany i wiele razy poruszany na wielu portalach,
ale zawsze aktualny!  


Z angielskiego "Catch and Release" C&R jako najbardziej naturalny sposób postępowania wędkarzy ze złowionymi rybami.  Związane z wędkarstwem przynoszenie ryby do domu, jest wypaczeniem tego hobby. Bardzo to znamienne właśnie w Polsce, gdzie zbyt łagodne przepisy w zakresie limitów zabieranych ryb oraz zwykła bezmyślność i pazerność doprowadziły (między innymi) do nadmiernego wyeksploatowania wód przez wędkarzy (i nie tylko), dlatego:
 "Limituj zdobycz", a nie "zdobywaj limit"
Warto samemu zastanowić się nad losem polskich łowisk.
Warto wypuszczać! 
Zdaję sobie sprawę, że po przeczytaniu kilku informacji nikt, kto do tej pory tego nie robił, nie zacznie nagle wypuszczać ryb, do tego trzeba się przekonać. Ta decyzja musi niejako wyjść od nas samych. Jednak sytuacja nad naszymi wodami tego wymaga, coraz większa presja wędkarska, kłusownictwo, zanieczyszczenie środowiska - to wszystko powoduje, że wprowadzanie tej zasady i zmiana mentalności wędkarzy to sprawa nadrzędna!
Zacznijmy od małych kroków, jeśli regulamin PZW (ludzie, którzy go napisali nie są nieomylni) mówi, że możemy zabrać np. 3 szt. danej ryby na dobę - zabierzmy jedną, a następnym razem, będziemy mieli okazję złowić te dwie, które wypuściliśmy, sami dojdziemy do tego że:
 Wypuszczanie wszystkich ryb naprawdę ma sens!  



Mata - podstawowe, obowiązkowe wyposażenie. Należy pamiętać, że mata nie powinna być sucha.

Zasada 'złów i wypuść' składa się szeregu czynności:
Obowiązkowo przy stosowaniu zasady C&R należy używać maty karpiowej, dobrze jest użyć clinika do dezynfekcji ran (uważając tylko, by nie dostał się pod skrzela), z rybą należy obchodzić się bardzo ostrożnie, fotografowanie tylko nad matą, należy skrócić do minimum czas, w jakim ryba jest poza swoim środowiskiem. Również  sam moment wypuszczania jest istotny - to nie rzucanie rybą w wodę, rybę ustawiamy w wodzie trzymając delikatnie za ogon, niekiedy trzeba rybę dotlenić, czyli wykonać kilka ruchów w tył i w przód, ryba po chwili odpłynie sama. Jeśli wypuścimy rybę  będziemy mieli okazję złowić ją ponownie!


Poniżej filmik promujący C&R, zrealizowany przez naszego kolegę z teamu: 



Radość z wypuszczania złowionej ryby jest większa jak w momencie jej podebrania!


Zasada "złów i wypuść"  dla mnie osobiście to nie moda czy określenie czynności, które robimy nad wodą, to sposób postępowania - bycia nad wodą, nastawienie do wędkarstwa, do naszego hobby, do środowiska. Zasada ta nie jest  tylko metodą, powinna zakorzenić się w naszej mentalności, efektem będą wody pełne ryb!
Jeśli chcemy łowić duże okazy w naszych łowiskach, musimy wypuszczać również te małe, nie jest to bez znaczenia dla populacji w zbiornikach wodnych.


Pamiętajmy również o dbałość o środowisko naturalne, nasze stanowisko musimy zostawić po sobie w jak najlepszym porządku, nawet jeśli miało by to oznaczać posprzątanie po naszym niedbałym poprzedniku.
Temat znany ale wciąż aktualny i warto go rozpowszechniać,  jest wielu młodych wędkarzy, którzy powinni chłonąć dobre nawyki z dobrych przykładów. Myślimy że takie akcje promowania zasady  są potrzebne cały czas. Zmiana mentalności  wędkarzy, nie jest  łatwa ale może ktoś się czasem zastanowi nad losem polskich łowisk i  każda wypuszczona ryba to będzie już mały sukces.
Jeśli jest taka możliwość i chęć dołączyć się do rozpowszechniania naszego plakatu promującego zasadę to proszę wstawić go na swoją stronkę, dodając linka do naszego artykułu lub wsparcia tematu ze swojej strony.
 Z góry dziękujemy i zachęcamy do podjęcia tematu. Akcję poparło już wiele portali oraz koła PZW.    

Zachęcam każdego do wprowadzenia tej zasady w życie.
Naprawdę Warto Wypuszczać!

 Carp Travel Team


11 komentarzy:

  1. Po prostu... warto wypuszczać! bo nie ma nic bardziej wesołego, od karpia wolno pływającego :) Pozdrawiam Panowie, bardzo dobra akcja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeżeli nie będziemy wypuszczać złowionych przez nas ryb, to za kilka lat nasze dzieci
    nie będą wiedziały co to jest karp czy amur niemowie już o okazach 20 czy 30 kilogramowych , a nasze polskie PWZ na pewno w tym nam nie pomorze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super Panowie ! Mam 14 lat , łowię 7 lat i wypuszczam odkąd pamiętam... Nie wyobrażam sobie karpiarstwa bez wypuszczania, kocham łowić karpie i za 20 lat również chce je łowić, więc dla tego wypuszczam, ale nie tylko, lubię gdy ryba odpływa ze spokojem, czy gdy daje jej całusa... Warto podejmować tak trudny temat jakim jest C&R, jeśli przekonacie 20-30 osób do C&R to będzie Wasz naprawdę duży sukces bo te 100-200 karpi które te osoby złowią, przeżyją. W złów i wypuść nie tylko ważne jest wypuszczanie ryb, ale również położenie jej na miękkiej (mokrej) macie i w razie możliwości użycie "klinika". Niestety ale często samym Karpiarzom brakuje wyobraźni na przykład tnąc rybę z całej siły lub używając niebezpiecznych przyponów, po którym gdy ryba się zerwie, będzie pływała z zestawem końcowym oraz ciężarkiem w pysku... Trzeba też zapamiętać, że nie tylko karpie zasługują albo potrzebują zasady C&R, „bo jestem karpiarzem to wypuszczam tylko karpie”... Leszcze, okonie, płocie, amury i inne gatunki ryb również "zasługują" na tą zasadę, a po zachowaniu wielu karpiarzy nad wodą widzę, że często jest to unikane i gdy złowią leszcza to od razu w przysłowiowy "łeb” i na grill. To też jest bardzo ważne nad wodą. Co jeszcze ?? Myślę, że ogólnie zasada Catch and Release nie składa się tylko z wypuszczania ryb, ale również z zachowaniem czystości na łowisku… Niestety ale często po kogoś zasiadkach spotyka się widok całej sterty śmieci … Podsumowując: Prawdziwy Karpiarz powinien zapamiętać iż nie jest ważne tylko wypuszczanie karpi, ale ich pielęgnowanie, zadbanie o to żeby w jak najlepszym stanie wróciły do wody, pozostawić czystość nad wodą, wypuszczać nie tylko karpie ale również inne gatunki takich pięknych stworzeń jakimi są ryby. Przyswajając sobie przydomek „Karpiarz” musimy się z tym liczyć, iż powinniśmy zachować te wszystkie zasady i nie robić NIGDY wyjątków. Znając życie wielu się ze mną nie zgodzi, bo przecież co w tym złego że zabiorę rybę, rzeczywiście, jeżeli chcecie brać ryby nie nazywajcie się karpiarzami i weźcie ryby zgodnie z regulaminem, a zwolennicy 100% C&R i tak nigdy nie zjedzą i nie zabiją ryby i z tego powodu warto się cieszyć i rozprzestrzeniać tą zasadę po całej Polsce albo i nawet po całym świecie ! Z tego miejsca chciałbym Wam pogratulować tak dobrego artykułu, życzę Wam również wygrania Cypryniusów 2012 roku bo Wam się to po prostu należy :) !

    Serdecznie pozdrawiam Wasz team Oskar Hajduk ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zasada złów i wypuść powinna być wpajana wszystkim wędkarzom od najmłodszych lat. Według mnie każdy gatunek ryby powinien mieć wymiar ochronny pomogło by to przede wszystkim w utrzymaniu przy życiu młodych ryb. Wiadomo same wymiary nie pomogą, potrzeba tu wsparcia organizacji związanych z wędkarstwem. Popieranie zasady C&R powinno być w jakiś sposób nagradzane. Może nie wiem zbyt wiele na temat wędkarstwa karpiowego ale łowię bo kocham walczyć z rybą po czym ją zważyć, zmierzyć, zrobić parę fotek i wypuścić. Gdy widzę jak karp odpływa czuje ulgę i radość, że może za paręnaście lat moje dzieci będą wiedziały co to jest złowić karpia !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uważam ze warto wypuszczać choćby dla satysfakcji własnej ze rybka będzie dalej pływała i może za kilka lat znów ja złapiemy już trochę większa o kilka kilogramów.Druga sprawą jest to żeby go wypuszczać ponieważ karp w polskich warunkach się nie rozmnaża więc gdybyśmy brali karpie to by było ich bardzo mało lub wcale.Myślę ze wypuszczanie karpi jest indywidualną sprawą każdego wędkarza i jego sumienia.Coraz więcej ludzi w Polsce wypuszcza ryby chociaż nie jest to tak powszechne jak w innych krajach to myślę że to się zmieni dzięki takim akcjom jak ta.Ja osobiście zawsze wypuszczam złowione ryby nieważne czy to jest karp czy ukleja ale sam widok odpływającego z maty karpia to sama radość dlatego zachęcam wszystkich do wypuszczania ryb.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z każdym już dodanym komentarzem lub tym który dopiero zostanie dodany. WARTO WYPUSZCZAĆ ZŁOWIONE RYBY, bo nie tyczy sie to tylko karpiarzy ale i wszystkich ryb jakie sa w zbiornikach. Starajmy się coraz bardziej nie tylko sami stosować zasadę słów i wypość ale też przekazywać to innym którzy nie stosują tej zasady, trzeba porozmawiać i przekonać że złowiony np karpik wagi 0.5kg za kilka lat przyniesie więcej satysfakcji i adrenaliny i co najważniejsze będziemy mogli pochwalić sie innym kolega po fachu ale nie poprzez talerz ale przez zdjęcie. Karpiuje od kilku lat razem z kolegą i od zawsze po złowieniu i przytuleniu sie na macie fotka całus i chlup do wody a oto przykład http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=qhhlaAJt0U8#!

    OdpowiedzUsuń
  7. C&R to metoda dla ludzi którzy szanują przyrodę , a przede wszystkim ryby.To przede wszystkim sumienie każdego wędkarza. Nie biorę tutaj pod uwagę wędkarzy kłusowników, oni w pierwszej kolejności powinni zrozumieć regulamin.C&R to nie tylko potrzeba dbania o stan ryb w naszych łowiskach. Wędkarz który tak z serca, i z zamiłowania do przyrody stosuje się do zasady C&R, będzie jej zwolennikiem na każdej wodzie przez całe życie i będzie nauczał pokolenia. Nie zabierze ryby z najbardziej rybnego łowiska, jest mu po prostu żal zabijać stworzenie które jeszcze kilka minut wcześniej dało tyle radości. Uważam zasade C&R za najbardziej słuszną i w dzisiejszych czasach bardzo potrzebną na naszych łowiskach bo przypuśćmy że co drugi wędkarz zabierze rybę do domu to za kilka-kilkanaście lat dla naszych potomków nie zostanie nic w jeziorach i rzekach obawiam się że i to nas samych niedługo dosięgnie ,przykre ale prawdziwe. Szanujmy ryby dzięki którym mamy tyle radochy zwracajmy im życie obchodźmy się z nimi z szacunkiem! a na pewno one same wynagrodzą nam to jeszcze nie jeden raz! nam lub naszym dzieciom !. Paweł Balcerowiak.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój pogląd na karpiowanie był inny niż do tej pory, jedynie co to wędkowałam na małych stawach małe rybki, karaś, płoć okoń i inne i większość z nich szła do wody. Od jakiegoś czasu razem z moim chłopakiem jeżdżę na zasiadki karpiowe i jest bardzo miło, zobaczyć wielkiego karpia lub amura który po długiej walce wraca do wody i kiedy z maty wchodzi do wody tak ładnie macha płetwą nam na odwidzenia (pewnie wie ze spotkamy jego kolegów i tez tak postąpimy jak z nim). Ale wiemy ze nie każdy tak robi, większość wędkarzy których spotykamy nie tylko karpiarzy co złowią to do domu i kiedy widza ze wypuszczamy karpie do wody pytają sie nas po co to robimy przyciesz nie ma z tego korzyści żadnych a ja na to ze jest i to bardzo dużo, bo co będzie jak weżniemy do domu wszystkie okazy a wtedy nic nie będzie wartościowego na wodzie, pewnie kolejne duże ryby będą za kilka lat. Każdego staramy sie na mówić do stosowania i przekazywania tej wspaniałej czynności jaka jest Zasada "Złów i Wypuść"

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam

    Super artykuł!! W polsce i zresztą na całym świecie coraz więcej i częściej mówi się o C&R. Ja osobiście nie mogę się pochwalić dużym doświadczeniem w wędkarstwie bo dopiero jestem początkujący, nie mam karty wędkarskiej i łowię na prywatnych stawach, gdzie oczywiście ryby wypuszczam. Ale dużo o tym czytam i wiem że wody PZW są w coraz gorszym stanie. Z pewnością cała ta akcja C&R, artykuły, przekonywanie, namawianie przekonają do wypuszczania wielu wędkarzy, ale niestety nie wszystkich. Prawo nie zabrania zabierania ryb więc zawsze znajdą się tacy, którzy je zabiorą, i nic oprócz namawiania nie można z tym zrobić. A gdyby tak to prawo trochę zmienić? Oczywiście nie chodzi mi o zakazanie brania ryb do domu, bo to mogłoby spowodować powstanie ludowe . Ale gdyby tak zmniejszyć dobowe limity połowu??? Inną, może nawet ważniejszą rzeczą jest wprowadzenie górnych wymiarów ochronnych ryb, czyli np.: pod ochroną byłyby szczupaki poniżej 50 cm i powyżej 100 cm (liczba przykładowa). Jest to ważne aby nie zabierać ze sobą dużych okazów, szczególnie samic, bo to one zapewniają liczne potomstwo i dobrą pracę ekosystemu. Na pewno wszyscy zwolennicy C&R poparli by i taką akcję. Ale i tak trzeba kontynuować i rozwijać akcję C&R. Ale jak? Internet, prasa wędkarska, telewizja, a nawet koszulki są już wypełnione artykułami o C&R. Jednak nie wszyscy wędkarze mają do tego dostęp. Więc najlepiej te artykuły umieszczać w miejscach gdzie mają dostęp wszyscy wędkarze, czyli nad łowiskami. Można by tam ustawić tabliczki z takimi właśnie artykułami. Można dać też jakieś prowokacyjne zdjęcia np.: jest ktoś z dużą rybą i ktoś z małą i do tego podpis: „Kiedyś były tu takie ryby, teraz są tylko takie”. Powinno wszystkim zależeć żeby nasi następcy mogli się cieszyć łowieniem tak jak my! Oczywiście trzeba też tępić kłusownictwo, dbać o czystość nad wodą oraz w wodzie, a także należycie traktować ryby nawet jeżeli mamy zamiar je wypuścić . Niektórzy zacinając rybę wykonują ruch, w którym szczytówka przemieszcza się jakieś 2 metry w górę. Co wtedy dzieje się z pyszczkiem małej karaski na przykład. Inni trzymają ryby parę minut na powietrzu zanim zrobią zdjęcia. Co do tej czystości nad wodami to też można dać zdjęcie danego łowiska, obok te same zdjęcie na które komputerowo naniesiono śmieci i podpis: „Nie zostawiaj po sobie śmieci, bo z takiego pięknego łowiska zrobi się to…”. Ale to wszystko tylko moje skromne sugestie.

    Życzę żebyście przekonali jak najwięcej osób! Moje myśli tu zostawiam, wszystkich wędkujących serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wypuszczanie złowionych ryb wpisało się na stałe do mojego wędkarskiego życia. Z każdą wypuszczoną rybą czuje się jak lepszy człowiek i traktuję z szacunkiem przeciwnika po walce, którymi zwykle są cyprinus'y. Wypuszczanie ryb, daje nam myśl i nadzieję na ponowne spotkanie się po latach a gdy doświadczymy takiego zjawiska, będziemy pewni, że to co zrobiliśmy było słuszne, że pozwoliliśmy temu stworzeniu dalej się rozwijać i przysparzać wielu niezapomnianych emocji innym wędkarzom, którzy mają podobne myślenie o wypuszczaniu ryb. Warto wypuszczać złowione ryby, chociażby dla własnej satysfakcji. Pamiętajmy, aby każdą złowioną rybę traktować z należytym jej szacunkiem, a być może ona odwdzięczy się nam w przyszłości nowym PB :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Popieram wszystkie, poprzednie komentarze.Warto wypuszczać każdą złowioną rybę - nie tylko karpie. Warto przekonywać też osoby, które nie stosują jeszcze zasady "Złów i Wypuść". Mam dopiero 14 lat. Łowię krótko, lecz staram się wypuszczać wszystkie złowione ryby.Łowię teraz, będę łowił za rok,za 5lat, za 10 lat. Chciał bym mieć wtedy przyjemność złapać jakąś piękną rybę w polskich wodach, której ja, bądź inny wędkarz darował życie na którejś z swych wypraw wędkarskich.Z rybą powinniśmy się obchodzić z należytym szacunkiem - tak jak i z drugim człowiekiem, osobą bliską itp. Stosowanie dużych podbieraków, mat karpiowych, środków do odkażania ran nie powinno być niczym dziwnym.Każda ryba złowiona często po długim, męczącym nie tylko dla wędkarza, lecz też dla niej samej holu w pełni sił wraca do wody.Piękny widok.Taka ryba odwdzięczy się nam na pewno za jakiś czas - bedzie naszą nową życiówką. ZŁÓW & WYPUŚĆ!

    OdpowiedzUsuń

KOMENTARZE:
Aby dodać komentarz - wpisz komentarz i wciśnij OPUBLIKUJ
ZAPRASZAMY DO KOMENTOWANIA I SUBSKRYPCJI !