Wiosenne PVA


Jak wiadomo wczesną wiosną gdy woda jeszcze  zimna  nie należy nęcić zbyt dużo aby nie nasycić słabo żerujących jeszcze ryb. Bardzo dobrze w takich warunkach sprawdzają się materiały rozpuszczalne. Mamy do dyspozycji różnego rodzaju worki, siatki, nicie oraz taśmy. Na wczesno wiosenne zasiadki mogę polecić siatki o szybkiej rozpuszczalności oraz małych średnicach. Chciałbym się z wami podzielić moim najlepszym patentem na przygotowanie prostego a zarazem skutecznego stick mixu, który szybko pracuje i nie jest sycący dla rybek. 

W artykule Karpiowe Przypony  konstrukcja zestawu końcowego, który pasuje do sticków idealnie.

Wracając do sposobu przygotowania PVA będą nam potrzebne następujące materiały:
-tunel pva ( najlepiej o jak najmniejszej średnicy )

-miks do wyrobu kulek

-drobno pokruszony pellet lub pellet o małej średnicy

-drobno pokruszone kulki

Oczywiście składniki waszego stick mixu mogą być ograniczone tylko waszą wyobraźnią, najważniejszy jest sposób jego przygotowania.(dokładnie chodzi o wypełnienie paluszka składnikami i wbicie haka u odpowiedni sposób o czym w dalszej części )
Ważne: Wszystkie składniki przechowujemy w osobnych pojemnikach.
Na początku kruszę kulki,  następnie rozrabiam miks  z bosterem
Fot. przedstawia: Miks  zalany bosterem:
Fot. przedstawia:Rozrobiony miks:
Fot. przedstawia:Drobny pellet
Kolejnym elementem budowy sticka jest napełnienie siateczki, na początek wsypujemy małą ilość przygotowanego wcześniej  mixu do kulek a następnie w drugiej kolejności wsypujemy grubsze frakcję czyli pokruszone kulki i pellet . Zawiązujemy małego paluszka i za pomocą igły do pva nawlekamy go na przypon.
Fot. przedstawia:Potrzebne akcesoria:
Sposób niby banalnie prosty ale najważniejsze w tym wszystkim jest to aby haczyk wbić od strony mixu ponieważ wtedy mamy pewność że po rozpuszczeniu siateczki nic nam się nie nabije na grot haczyka.
Fot. przedstawia: Przypon umieszczony w paluszku.
Należy pamiętać, że haczyk wbijamy w tą część paluszka w której znajduje się rozrobiony miks, ponieważ wtedy mamy pewność, że nic się nie wbije w grot haka. 
Poniższe fotki ukazują jak układa się zestaw i jak pracuje nasz paluszek PVA:
Na  zdjęciu wyżej widzimy idealnie ułożony przypon tzn: haczyk leży swobodnie w miksie a na obrzeżach rozsypane grubsze frakcje w postaci pokruszonych kulek i drobnego pelletu .



autor: Piotr Kunecki



1 komentarz:

KOMENTARZE:
Aby dodać komentarz - wpisz komentarz i wciśnij OPUBLIKUJ
ZAPRASZAMY DO KOMENTOWANIA I SUBSKRYPCJI !