Jesienne zmagania


Jesień, zdecydowanie najlepszy okres na karpiowe zasiadki, jeśli tylko pogodę trafimy  w miarę stabilną, czyli bez ekstremalnych wiatrów, to takiej ciszy i spokoju nad wodą nie zaznamy o żadnej innej porze roku. Z racji tego, iż moja działalność związane jest z wędkarstwem i  w sezonie jest dużo pracy, osobiście najwięcej czasu nad wodą spędzam własnie o tej porze roku. Temperatura wody w porównaniu do letnich dni, znacznie się obniżyła, więc  na swoje jesienne łowisko wybrałem zbiornik o znacznej głębokości. 


Swoje zestawy kładłem na 5-7 metrze. Taktyka nęcenia raczej punktowa, z zastosowaniem PVA i drobnym 4 mm pelletem, dodatkowo na zestaw wędrowała porcja pelletów 12 mm i kilku kuleczek, to wystarczyło. Na włosy moich zestawów pozakładane przynęty o ziołowym i mięsnym profilu, podwędzany czosnek w połączeniu z drobnymi kuleczkami fluo przyniosły pożądany efekt. Oczywiście do sukcesu przyczynił się w największej mierze wybór miejsca położenia zestawu, na co zwracam największa uwagę. Zestawy oczywiście wędrują w różne partie zbiornika, tak aby przeszukać jak największy odcinek wody. 
Efekt przemyślanej koncepcji na jesiennej zasiadce a co najważniejsze dobrze spędzony czas w niesamowitej atmosferze złotej jesieni.




Przemysław Pająk
CarpTravel








4 komentarze:

KOMENTARZE:
Aby dodać komentarz - wpisz komentarz i wciśnij OPUBLIKUJ
ZAPRASZAMY DO KOMENTOWANIA I SUBSKRYPCJI !