Dzikie karpie - drugie podejście




Zasiadka na "Dzikim" to był test wody, nasze drugie podejście do zbiornika w ktòrym od osiemnastu lat nie jest prowadzona żadna gospodarka. Zarośnięta, "zdziczała" odosobniona woda na terenie prywatnym i karpie, ktòre wyrosły tam od kroczka, pikanterii dodawał fakt, że nie jest znana ani wielkość ryb, ani ich ilość i co najważniejsze nikt ich tu nie łowił i nie nęcił. Posmakowały specjałów po raz pierwszy. Udało sie wypracować kilka brań, każde cieszyło jak nigdy, a zasiadce towarzyszyło duże podekscytowanie i nadzieje na "tłuste" karpie. W przynętach i zanęcie dominował naturalny smak, ryby w tej wodzie nie znają karpiowych przynęt, dlatego postawiliśmy na naturalne smaki Spicy Instinct, nowa seria od Porfess doskonale się wkomponowała w naturalny charakter wody. Niezwykle skuteczne okazało sie połaczenie squida z pomarańczą. Jednak najważnieje było właściwe położenie zestawu, ponieważ woda jest bardzo zarośnięta. Wszystko to złożyło się na pozytywny efekt w postaci kilku karpi na naszej macie. My tu jeszcze wròcimy, potencjał tej wody zachęca.

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

KOMENTARZE:
Aby dodać komentarz - wpisz komentarz i wciśnij OPUBLIKUJ
ZAPRASZAMY DO KOMENTOWANIA I SUBSKRYPCJI !