Karpiowe Przynęty - co wybrać?




Zima to czas kiedy w oczekiwaniu na wiosnę, planuje i szykuję się do nowego sezonu, który zaczynam zaraz po zejściu lodów. W tym okresie warto zaopatrzyć się w niezbędne nam produkty potrzebne do przygotowania miksów do kulek własnoręcznie robionych lub gotowych przynęt dostępnych na rynku. Mamy również sporo czasu na przygotowanie porcji kulek, z miksów wykonanych własnoręcznie.



W każdym kolejnym sezonie staram się wypróbować coś nowego, coś czego jeszcze nie używałem, a wybór produktów z karpiowej kuchni jest ogromny, na rynku dostępnych jest wiele rodzaji miksów, dodatków do miksów, gotowych kulek, aminoliquidów, bosterów, dipów, mączek rybnych i wszelkich dodatków używanych w karpiowych przynętach, czasem trudno się zdecydować, co wybrać? co będzie skuteczne? Dużo satysfakcji przynosi komponowanie własnych miksów, ale to temat na osobny artykuł. Oczywiście mam swoje ulubione przynęty i zanęty które używam z powodzeniem od wielu sezonów, ale eksperymentowanie z karpiowymi przysmakami przynosi niemałą satysfakcję, szczególnie wtedy kiedy uda nam się "wypracować" odpowiedni smak na danym łowisku, i karpie regularnie zaczną odwiedzać nasze nęcone miejsce. 



Oczywiście eksperymentowaniem z zapachami, składnikami miksów, dodatkami nie można przesadzić, myśle że, im prostszy sposób, tym mniejsze prawdopodobieństwo popełnienia błędu, aczkolwiek nigdy nie ma sztywnych reguł. Uważam że nie ilość wsypanej zanęty decyduje o sukcesie a jej jakość i świeżość, a przede wszystkim miejsce jej położenia.



Kiedy zaczynałem swoja przygodę z karpiami, nie było zbytniego wyboru w karpiowych przysmakach, nasze miksy opierały się na mleku w proszku z dodatkami takimi jak kasza manna , kasza kukurydziana, pierwsze karpie łapałem na waniliowe kulki, sporządzone na łowisku i kulane ręcznie. Dzisiaj to bardziej skomplikowane, wokół karpiowej kuchni rozwinął się ogromny przemysł.
Prekursorami w karpiowych przysmakach byli oczywiście Anglicy, jako pierwsi zaczęli stosować do produkcji kulek mączki rybne które maja ogromne znaczenie wabiące ponieważ zawierają aminokwasy, a także dodatki do miksów rybnych takie jak wyciągi z jedwabników, kałamarnic, krewetek.



Wybór karpiowej kuchni jest ogromny i niejednego karpiarza może przyprawić o zawrót głowy. Co wybrać? Co zastosować? Jaki miks? Jaki zapach? Nie ma oczywiście cudownej przynęty skutecznej w każdych warunkach, to wszystko zależy od danej wody i upodobań pokarmowych karpi w niej występujących. Jeśli na jednej wodzie np. gliniance o mulistym dnie, sprawdzą nam się kulki o nucie rybno-owocowej, i złowimy tam na nie sporo karpi to wcale nie oznacza że trafiliśmy na cudowną przynętę która sprawdzi nam się na innych łowiskach. Ta sama kulka, łowna na przykładowej gliniance, może okazać się w ogóle nie skuteczna jeśli użyjemy jej na np. głębokiej żwirowni pełnej racicznic. To czym nęcimy i na co łapiemy uzależnione jest od wielu czynników, takich jak: pora roku, temperatura wody, ilość karpia w danej wodzie, czy karpie znają kulki, jaki pokarm występuje w zbiorniku, jak długo będziemy łowić - przykłady można mnożyć.



Na każdym łowisku trzeba eksperymentować, zmieniać smaki, zanęty, oczywiście trzeba poświęcić sporo czasu nad daną wodą, żeby wyniki nie były dziełem przypadku tylko planowych działań i tylko z takich można wyciągać wnioski.



Osobiście na każdy sezon wybieram sobie jakiś zbiornik nad którymi będę pracował, wcześniej wyposażam się w odpowiednie ilości zanęty w postaci kulek, ziaren, peletów i wszelkich dodatków. Na każdej zasiadce wybieram dwa miejsca położenia zestawów i zanęty, w tych dwóch miejscach staram się używać innej przynęty i innych zapachów, dobrze jest przygotować jedną miejscówkę w której będziemy nęcić ciągle tymi samymi kulkami, przyzwyczajając karpie do nich, po jakimś czasie takich prób możemy wyłonić niejako "faworyta" w danej wodzie, czyli przynętę na którą mieliśmy najwięcej brań. Oczywiście owa przynęta nie musi się sprawdzać o każdej porze roku na tym konkretnym łowisku, możliwe, że jak wrócimy tu za trzy miesiące lub dwa sezony to okaże się, że karpie w ogóle będą omijać nasze miejsce nęcone ową skuteczna przynętą.





A zatem nie ma odpowiedzi na pytanie postawione w tytule tego artykułu, ponieważ jeśli już odkryjemy jakąś cudowną łowną przynętę , cała zabawa może zacząć się odnowa! Jest jeszcze jedna kwestia, nie tylko karpie ale również sami karpiarze mają swoje ulubione przynęty, które najczęściej zakładają na włos, mając w ten sposób najwięcej brań na te przynęty, właśnie dlatego że ciągle na nie łowią.

I oto w tym wszystkim właśnie chodzi!


autor: Przemek Pająk





1 komentarz:

  1. Spoko atykulik, dlatego własnie karpiowanie daje mi największą satysfakcje :)

    OdpowiedzUsuń

KOMENTARZE:
Aby dodać komentarz - wpisz komentarz i wciśnij OPUBLIKUJ
ZAPRASZAMY DO KOMENTOWANIA I SUBSKRYPCJI !