Gotujemy Kulki


Początek  każdego roku to okres w którym kuchnia w moim domu zamienia się w małe pobojowisko.. wtedy to szykując się do nowego sezonu, zaczynam wielkie gotowanie kulek. Niegdyś ugotowanie  kulek z kilograma miksu zajmowało mi kilka godzin a kuchnia wyglądała jak po wielkiej bitwie, teraz przygotowanie kulek takiej ilości zajmuje mi niecałą godzinkę, także przy odrobinie wprawy wykonanie kulek dobrej jakości w domowej kuchni to rzecz naprawdę prosta.
Proponuję tym co dopiero zaczynają swoja przygodę z gotowaniem kuleczek w domowej kuchni, aby uprzedzili swoich domowników  że w tym dniu z kuchni będą się wydobywać niekoniecznie przyjemne dla nich zapachy, jeśli w naszym "jadłospisie" mamy zamiar gotować kulki na bazie mączek rybnych.. mowa tu oczywiście o przygotowaniu tzw, śmierdzieli. Chociaż mnie osobiście te zapaszki bardzo się podobają, przypominają mi minione zasiadki bo z tym mi się kojarzą.
Opisze w tym artykule jak wykonać kuleczki z kilograma miksu. Miksy do kulek możemy wykonać samemu mieszając w odpowiednich proporcjach wszelkie składniki -  ale to temat na osobny artykuł, tu skupimy się na wykonaniu kulek z kilograma gotowego firmowego miksu, czyli wyjdzie nam ok 1,5 kg gotowych kulek.
Zaczynamy od przygotowania wszelkich pomocnych narzędzi i osprzętu do mieszania, gotowania i suszenia takich jak waga, miska, robot kuchenny, dozowniki, sita do suszenia, garnki do gotowania czy tez parowania, a także wszelkich produktów które użyjemy w naszej mieszance.



Na początek mieszamy ze sobą wszystkie płynne dodatki z jajkami, ok 10 jaj na kilogram suchego miksu, te płynne dodatki to słodzik, flavour, konserwant, oleje, wszelkie "dopalacze" wzbogacające i uatrakcyjniające nasza mieszankę jak aminocomplexy, liquidy. Naturalne dodatki w miksach w postaci wszelkich mączek rybnych, mają już swój intensywny zapach, niekiedy nie ma potrzeby dodawania sztucznych aromatów, sam zapach maczek, czy innych naturalnych dodatków jak mielone małże, czy proszek wątrobowy, bardzo dobrze wabi karpie.

Rozbijając jajka nie musimy wyrzucać ich skorupek, są doskonałym dodatkiem do naszej mieszanki, bogatym w  wapń, przyspieszającym trawienie, wystarczy je rozgnieść na drobne kawałki.


Przy dodawaniu flavoura, słodzika i konserwantu zalecał bym stosować się do ilości podanych na opakowaniu, lepiej nie przesadzić z ilością tych składników. Dozować możemy przy pomocy małego dozownika lub strzykawki z miarką.


Osobiście zacząłem stosować od kilku sezonów konserwant ponieważ, jestem pewny, że kulki będą cały czas w jak najlepszej kondycji,  nie zauważyłem żadnej różnicy w ilości brań na kulki z konserwantem czy bez, w tej chwili konserwanty dostępne na rynku nie maja praktycznie żadnego zapachu, uważam że nie należy bać się go dodawać.


Wszystkie te płynne składniki dokładnie mieszamy z jajkami przy pomocy robota kuchennego.

Gdy mamy już wszystkie płynne składniki wymieszane przygotowujemy sobie część suchą naszej mieszanki , odmierzamy kilo miksu. Miks oczywiście możemy wzbogacić w suche dodatki jeśli chcemy go zmodyfikować na własne potrzeby i dostosować swoim składem do naturalnego pokarmu występującego w naszym łowisku, w którym chcemy użyć kulek wyprodukowanych na jego bazie. Są również miksy podstawowe tzw. 50/50 na których bazie możemy wykonać własny odpowiednio zbilansowany miks, dodatków jakich możemy użyć jest ogromna ilość do wyboru oto przykładowe z nich:
Komponenty do miksów

Wsypujemy nasz miks do miski z jajkami i dokładnie wszystko mieszamy.

Gdy czujemy że nasz mikser nie daje rady bierzemy sprawy w swoje ręce i dokładnie wyrabiamy ciasto.

Tak wyrobione ciasto odkładamy zawinięte w worek do lodówki na ok 20 minut aby składniki się związały, po czym używając maszynki do mięsa lub specjalnego pistolety do tego przeznaczonego, wyciskamy wałki, następnie rolujemy przy pomocy rollera do kulek, wielkość kulek zależeć będzie od średnicy rollera.

 Do gotowania potrzebne nam będzie garnek z sitkiem lub specjalny garnek do parowania, lub parowar, proces parowania kulek moim zdaniem jest lepszy niż gotowanie, ponieważ w mniejszym stopniu wypłukuje cenne składniki z naszych kulek.

Jeśli gotujemy swoje kulki czekamy 2 minuty od chwili ich wypłynięcia, nie należy zbytnio wydłużać tego czasu ponieważ z każdą minutą wypłukujemy składniki i aromaty z naszych kuleczek. Proces parowania jest nieco dłuższy od gotowania, w parowarze będzie to ok 10-12 minut przy kulkach 18mm.

Wstępne  suszenie zaraz po wyjęciu z wody lub parownika na sicie.

Nasze kulki suszymy ok 48 godzin w suchym przewiewnym miejscu, oczywiście czas suszenia można wydłużyć, wtedy kulki będą bardzo twarde, aczkolwiek nie polecam suszenia na kamień, nie bez powodu wybieram zimę na czas do wyrobu kulek, ponieważ trwa jeszcze sezon grzewczy i kulki o wiele lepiej się suszą w suchym pomieszczeniu. Jeśli kuleczki gotujemy na dzień przed nasza zasiadką, suszymy je tylko kilka godzin i wtedy nie musimy dodawać konserwantu do naszej mieszanki. Kuleczki możemy również zamrozić, wówczas również nie musimy dodawać konserwantu a czas suszenia skracamy do minimum.

Wysuszone kulki przekładam do wiaderek  i szczelnie zamykam. Można dodatkowo pokropić je aromatem, dla uzyskania lepszego efektu zapachowego.

Tak przygotowane kuleczki są gotowe do użycia, możemy je przechowywać przez cały rok.

Życzę wszystkim wielkich karpi na matach złowionych na własnoręcznie wykonane kuleczki !



autor: Przemek Pająk 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

KOMENTARZE:
Aby dodać komentarz - wpisz komentarz i wciśnij OPUBLIKUJ
ZAPRASZAMY DO KOMENTOWANIA I SUBSKRYPCJI !